Wtorek, 30.6.2020
Imieniny: Arnold / Emilia / Lucyna

Szkoła Podstawowa im. Polskich Noblistów w Nowych Skalmierzycach

Dziennik przyszłości w obliczu teraźniejszości

Wersja do wydrukuWyślij znajomemuWersja PDF

Katarzyna Michalak pisała: ,, Nawet jeśli ty straciłaś wiarę w marzenia, one wciąż wierzą w ciebie.’’ Bardzo ciekawą formę motywacji w trudnym dla wszystkich czasie zaproponowała Miejska Biblioteka Publiczna im. Stanisława Grochowiaka w Lesznie w ramach Konkursu Literackiego ,,Inspirowane słowem’’. Zadanie  polegało na napisaniu ,,Dziennika przyszłości’’- moje życie za pięć lat.  Ale żeby pisać o przyszłości, warto zacząć od teraźniejszości.

3 kwietnia 2020 r.

 Rok 2020. Wszystkie plany na przyszłość runęły w jednej chwili jak domek z kart. Ludzie przystanęli w swym biegu. Są bardziej życzliwi. Jacyś tacy inni. Bardziej wrażliwi.  Ogromna lekcja pokory, która zmienia świat.

Targ w Wuhan. Chiny. Tam wszystko się zaczęło.  A potem kolejne kontynenty. Koronawirus  COVID-19 zbiera ogromne żniwo.  Najbardziej przerażające obrazy napływały z : Włoch, Francji, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych i Anglii. Tysiące osób umierających każdego dnia. Ciała wywożone w samochodach ciężarowych do pobliskich krematoriów. Zbiorowe pochówki.  ,,Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.’’ Bezcenna prawda Świętego Jana Pawła II.

 W tym zestawieniu Polska naprawdę dobrze się trzyma. Maseczki, rękawiczki, ludzie w kombinezonach,  którym przyszło walczyć na pierwszej linii frontu. Dodatkowo wolontariusze i wojsko.  ,,Pozostańcie w domach’’- powtarzają   media. Minister Zdrowia prof. Łukasz Szumowski nazwał ten czas ,,tańcem na brzytwie’’. Każdy dzień stał się  walką o życie. Tak zwane DPS-y to miejsca najbardziej zagrożone, miejsca, w których ludziom, często schorowanym i samotnym, przyszło stoczyć bój o życie. Strach stał się uczuciem powszechnym.

Ja też się  boję, aby ,,Zegarmistrz Światła Purpurowy’’ nie zabrał nikogo z rodziny. I aby nie zabrał mnie. Zawsze lubiłam ten utwór. Czy jestem gotowa?  Tyle przecież spraw niedokończonych, tyle słów niewypowiedzianych… I jakoś  o wiele bliższe w tym trudnym czasie, nazwanym czasem zarazy, stają  mi się słowa  piosenki Edyty Geppert ,,Kocham Cię Życie’’.

A jak będzie wyglądać nasz dzień za 5 lat?  Pytanie do łatwych nie należy. Można by rzecz: trudno powiedzieć. Warto jednak zabawić się słowem i warto wierzyć w marzenia.

Oto przykład fragmentów  dziennika, napisanego w formie 14 dni, który w ocenie jury zasłużył na I miejsce:

 

4 kwietnia 2025 r.

Mam 5? lata. Czas tak szybko mija. Jadę do Galerii Amber. Na półce w sklepie Rossmann wybieram już od jakiegoś czasu kremy z napisem 50+. Dodatkowo płatki pod oczy z algami. Dbam o siebie. Zresztą zawsze dbałam. Wejdę jeszcze do Douglasa. Może trafię na jakąś promocję.   Zawsze miałam słabość do dobrych kosmetyków. W końcu pracuję w szkole. Dzieci powinny widzieć zadbaną i uśmiechniętą panią.

5 kwietnia 2025 r.

Nareszcie weekend. Trochę wytchnienia od szkolnej codzienności. Parzę  poranną kawę i wychodzę do ogrodu. To mój ,,kawałek podłogi’’ jak śpiewa Mr Zoob.  Moja przystań. Każde drzewko przeze mnie wsadzone.  Jest ich co najmniej pięćdziesiąt. W sumie nigdy nie liczyłam. Tuje, jałowce, cyprysy, srebrne i zielone świerki. Ale warto było. Płaczące brzozy, cis,  dwa buki, różnobarwne byliny. Powoli rozkwitają magnolie. Uroczy widok. To już 25 lat odkąd tu mieszkam.  Wszystko porosło. Świerki mają  z 10 metrów. Ptaki ćwierkają swoją poranną muzykę. I jak co roku kuka kukułka. 

Moi uczniowie do dzisiaj mnie zaskakują. Zapytałam kiedyś, jak pisze się wyraz kukułka, w odpowiedzi usłyszałam: dwa razy ó zamknięte. A jaka zasada? Kukułka, bo robi kółka. Dzieci są kochane. Szkoda tylko, że nieopodal  spadło  bacianie gniazdo…

6 kwietnia 2025 r.

            Marcelek i Miłoszek mają już po 10 lat. Dwa moje szczęścia, dwie miłości. A tak niedawno byli tacy maleńcy. Jestem ich ukochaną ciocią Dorotką. Bezcenny dar. Niedługo ich I Komunia Święta. To będzie dla mnie ogromne  przeżycie.

 

7 kwietnia 2025 r.

            Już od czterech lat  zmieniłam samochód. Wysłużył się, rocznik 2000. Miał prawo. Dostałam go od rodziców w prezencie. Daewoo Nubira, czyli koreańska swoboda. Kolor srebrny. Na tamte czasy to był naprawdę wóz. Dziękuję Ci Tato. Szkoda, że nie zdążyłam Ci tylu rzeczy powiedzieć.

 

8 kwietnia 2025 r.

Mama ma w tym roku 82 lata. Zwyrodnienia stawów  postępują. Ale daje radę. Staram się odwiedzać ją codziennie, chyba że mam jakieś szkolenie bądź posiedzenie Rady Pedagogicznej. Dobrze,  że jest z nami. Ponoć dopóki żyje matka, chociaż  po części nadal możemy czuć się dzieckiem…                                                                                                

 

Dorota Bukowska

 

Link do strony:

http://mbpleszno.pl/Konkurs_literacki_Inspirowane_slowem.html

Galeria Zdjęć